W lesie

s?. Boles?aw Le?mian, muz. Aleksandra Kot

Tyle w g?stwinie ciszy b??dzi i tyle
S?oneczniej?cych mi?dzy pniami czasw,
?e nasilone barwami motyle         
Lec? w znj przysz?y przeczuwanych lasw,

Wierzchami sosen szum chodzi wysoki  
I - przemijaj?c pozostawia drzewa.     
Do?? mi pomy?le? w?nionemu w ob?oki
O jakim? ptaku, by stwierdzi?, ?e ?piewa

C D e e
C D

W drgawym powietrzu coraz z?otow?osej     
Od snw, co nios? w blask zmar?e pustkowie
A ja pami?tam, ?e pod lasem w rowie     
Purpurowieje drobny mak samosiej.     

Wierzchami sosen szum chodzi wysoki     
I przemijaj?c pozostawia drzewa.
Do?? mi pomy?le? w?nionemu w ob?oki
O jakim? ptaku, by stwierdzi?, ?e ?piewa

G D e C
G D e C

I w?a?nie, syc?c cienist? snu zmru?k?     
Wspomnian? nagle z lat dawnych dolin?.
Spo?ywam chleba wonnego ca?uszk?
Razem ze s?o?ca na niej odrobin?

Wierzchami sosen szum chodzi wysoki
I przemijaj?c pozostawia drzewa.
Do?? mi pomy?le? w?nionemu w ob?oki
O jakim? ptaku, by stwierdzi?, ?e ?piewa
G D e C
G D e C
G D e C
G D e C

D e C
D e C
D e C
D e C G




G D e C
G D e C
G D e C
G D e C

D e C
D e C
D e C
D e C G




G D e C
G D e C
G D e C
G D e C

D e C
D e C
D e C
D e C D G

Skomentuj

Upewnij si?, ?e pola oznaczone (*) s? wype?nione.
W tre?ci wiadomo?ci mo?esz u?ywa? podstawowych znacznikw HTML.