Jesteś tutaj:Poezja»Blog Wiesławy Kwinto-Koczan »"BALLADA O STOLE"
środa, 17 sierpnia 2011 21:20

"BALLADA O STOLE"

Napisała 

Opowiem teraz o pewnym smutnym stole. Może zrobi mu się raźniej???

 

Ballada o stole.

 

Z niejednego pieca

leżał na nim chleb

i pięścią ,bywało,

od kogoś brał w łeb,

i z miejsca na miejsce

wciąż był przestawiany

   stół knajpiany!

 

Niejedno piwo

stało na tym stole,

ślady po kuflach

lśnią jak aureole

i czasem lizał

od noża rany

   stół knajpiany!

 

Gdy struny gitary

dźwięczały wesoło,

a gość czasem na nim

opierał swe czoło,

to czuł się potrzebny

i taki kochany

   stół knajpiany!

 

Dym kłębił jak chmury,

świt szarzał za oknem,

a dzień zapowiadał

okrutnie samotnie.

Przytulał się wtedy

Cichutko do ściany

   stół knajpiany.

 

Ach, nogi by podkuć.

W  nieznane wyruszyć.

Zapomnieć się, zgubić,

Zaśpiewać i wzruszyć.

Tak marzył nieśmiało

Pod blatem schowany

   Stół knajpiany.

WUKA.

Czytany 7245 razy
Więcej w tej kategorii: « SIERPIEŃ. Okna. »

2 komentarzy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone (*) są wypełnione.
W treści wiadomości możesz używać podstawowych znaczników HTML.