WUKA

WUKA

Email: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
piątek, 17 czerwca 2011 09:51

Dźwięki.

Dziś chcę wrócić do dźwięków z dzieciństwa. Pamięta się je tak jak smak i zapach tamtych lat. Choć to wszystko minęło, dalej żyje w pamięci  a w   chwilach dzisiejszego smutku wraca sentymentalną nutą. To przecież BYŁO NAPRAWDĘ.

 

Już tam byłam.

 

Nie jest  zupełnie oczywistym,

że tylko jedno mamy życie.

Wystarczy trochę cofnąć zegar,

żeby się znaleźć w innym bycie.

 

 

Siedząc na zbyt wysokim progu,

piętami bosych małych nóżek

rytm wybijałam by wtórować,

dźwiękom co niosły się pogórzem

 

 

Wracam do kłębka tych odgłosów

po cienkiej przędzy, jeszcze mocnej,

do stuku siekier, płaczu piły,

orkiestry świerszczy w ciszy nocnej.

 

 

Do skrzypu osi kół drewnianych,

wieczornych rozmów po opłotkach,

spacerów po pylistej drodze

i niby przypadkowych spotkań.

 

 

Na harmonijce ciągnął nutę

kosiarz, co wcześniej ciągnął kosą

Ktoś mu wtórował na grzebieniu.

Mam w uszach to concerto grosso.

 

 

WUKA.

 

 

 

 

wtorek, 07 czerwca 2011 13:11

Nasza droga.

Lato! Pora na wyjazdy, podróże, wycieczki. Przytulne zakątki -"przystanie", a po drodze wrażenia, cuda-wianki dookoła nas.

 

Nasza droga.

 

Zabierz mnie z sobą w najdłuższą drogę.

Taką z dziurawym niebem od gwiazd.

Będzie nas cieszyć zieleń dokoła,

każde z odkrytych bocianich gniazd.

Zacumujemy w jakimś najmniejszym,

najprzytulniejszym z doków portowych,

płynącym wolno przez mgły wieczorne

za miodnym światłem latarń gazowych.

W drogę co pyli się jasną smugą,

czasami ściga czas na zakrętach,

co wpada w otchłań ciemnego lasu

i znów makami jest uśmiechnięta.

Pnie się stromizną koło kapliczki,

z daleka wita schroniska dach.

Zabierz mnie w taką drogę daleką,

do której chętnie wraca się w snach.

 

WUKA.

wtorek, 31 maja 2011 22:42

Czerwiec.

Majowe zielone zawroty głowy za nami. Jutro zaczyna  panowanie czerwiec. Ten ma też swoje  ulubione czarowanie, noc świętojańską, poziomki, obietnice i krótkie  noce pełne gwiazd.

 

Czerwiec.

 

pod czarnego bzu

brukselską parasolką

wiedzie mnie

na pokuszenie

nocą najkrótszą

obok domu mrówek

gdzie najsłodziej

wstydzą się poziomki

trawnik księżycem kosi

na głowę wkłada mi

świętojański wianek

w którym brakuje

jedynie kwiatu paproci.

 

(z tomiku "Nocne niebo śpiewa Aniołami")

poniedziałek, 23 maja 2011 14:35

Ech, Bieszczadzie.

wuka1Ech, Bieszczadzie.

 

Został kamień na kamieniu,
buk przy buku, mgła w dolinie,
tętent koni w wilczych echach.
My miniemy, on nie minie.

Ech, Bieszczadzie wiecznie młody,
chwytający w dłonie chmury.
My miniemy, ty zostaniesz
spoglądając w przeszłość z góry.

Na cerkiewek gont omszały,
na kopuły blachą kryte,
latem woskiem słońca kapniesz,
wzlecisz wiatrem nad Otrytem.

 

Pora na westchnienia do bieszczadzkich klimatów. WUKA

sobota, 07 maja 2011 21:46

Niebiesko.

wukakrzeslaNiebiesko.

Usiądź przy mnie
na krześle niebieskim,
pobujamy razem w obłokach.
Będzie trochę jak w filmie czeskim,
nikt nic nie wie
a kogoś ktoś kocha.
Posiedź ze mną
w niebieskim oknie,
cóż to szkodzi, że pada majowo,
że bzu fiolet na deszczu moknie,
w sercu błękit
rozkwita na nowo.

Maj kojarzy się z wybuchem zieleni, ale "zakwita" też lazurem nieba a co za tym idzie, niebieskimi szybami, niezapominajkami, błękitem szczęśliwych oczu. Dużo takich zaproszeń wszystkim czekającym.

WUKA

piątek, 22 kwietnia 2011 17:10

Chrystus Bieszczadzki

wukazyczeniaChrystus Bieszczadzki.

Tarninowe ciernie na skroni,
białobrzoze ręce,
a w dłoni kij sękaty
przyjaciel wędrowca.
Wyruszyłeś na szlak
ze stajenki,
zatrzymałeś wśród
pagórków Łopienki,
Chrystusie Bieszczadzki.
Trudna droga Cię czeka,
lecz wciąż idziesz
szukając Człowieka
co się zgubił.

Pięknych spotkań na szlakach, odnalezienia zgubionych ścieżek, rodzinnych Świąt.

czwartek, 07 kwietnia 2011 22:35

10 kwietnia.

Wtedy napisałam:

 

Ktoś dom pożegnał

klamki dotykiem.

Cicho obiecał

"nie teraz, jak wrócę".

Wybaczyć chciał

i książki oddać

w przyszłym tygodniu,

który boli już teraz

tych co zostali.

 

Myślę, że w obliczu wielkiego bólu,  nadmiar słów nie jest  potrzebny!

piątek, 25 marca 2011 10:39

WIOSNA.

Początek każdego roku przynosi nam zewsząd życzenia spełnienia marzeń, realizacji planów, szczęścia. Dla mnie,  zdecydowanie dużo zasadniej, to właśnie wiosna jest takim "starterem" nowej nadziei na odmianę.

 

Nadzieja. 

    

Coraz częściej pod dywan

zamiatamy marzenia,

drżąc niepewnie jak liście

na wietrze.

Choć tak trudno uwierzyć

w możliwości spełnienia,

to nadzieja kołacze się jeszcze,

że kiedy wiosną sił przybędzie,

w skrzynkach zapłoną pelargonie,

znów wystawimy do słońca twarze

i znów spotkają się nasze dłonie.

 

(z tomiku "Zawrócić")

czwartek, 24 marca 2011 13:26

MICHNIOWIEC.

Kalendarzowa ale jest. Powitana na uroczym festiwalu poetyckim w Katowicach. Szepcze zielonością,  nieśmiałej jeszcze trawki pod parkowymi drzewami. WIOSNA!  To dlaczego tytuł "Michniowiec"? To mój najukochańszy bieszczadzki zakątek, za którym tęsknię nieustannie a wiosną najbardziej. Jesień  i zimę przeczekuję cierpliwie  ale wiosną  już  prostuję  skrzydła. Nie znacie? Szkoda! Warto poszukać na mapie. A tymczasem ....

 

w Michniowcu zawraca droga

i pamięć

przysiada obok kapliczek

wie gdzie były dziury

w gładkim teraz asfalcie

pachnie narcyzami

przed majowym nabożeństwem

i świeżym chlebem

na wozie o drewnianych

szprychach

 

( z tomiku "Zawrócić")

 

w Michniowcu

 

Przykucnął na chwilę księżyc

między doniczkami,

w sieć firanki zaplątał

swoje srebrne włosy,

patrzył na mnie zuchwale

tysiącami oczu

osiadłej na szybach

lodowatej rosy.

Potem ruszył bez słowa

w wytyczoną drogę,

na chwilę jeszcze zerknął

przez daszek dziurawy,

trochę współczuł,

że usnąć nie mogę

i potoczył po niebie

w cieniu chmurnej nawy.

 

(z tomiku "Nocne niebo śpiewa aniołami")

 

 

czwartek, 17 marca 2011 19:53

ZAPROSZENIE

Serdecznie zapraszam na spotkanie w Opolu.

http://www.tekturaopolska.pl/wydarzenia.html

WUKA.