Jesteś tutaj:Poezja»Blog Wiesławy Kwinto-Koczan »MICHNIOWIEC.
czwartek, 24 marca 2011 13:26

MICHNIOWIEC.

Napisała 

Kalendarzowa ale jest. Powitana na uroczym festiwalu poetyckim w Katowicach. Szepcze zielonością,  nieśmiałej jeszcze trawki pod parkowymi drzewami. WIOSNA!  To dlaczego tytuł "Michniowiec"? To mój najukochańszy bieszczadzki zakątek, za którym tęsknię nieustannie a wiosną najbardziej. Jesień  i zimę przeczekuję cierpliwie  ale wiosną  już  prostuję  skrzydła. Nie znacie? Szkoda! Warto poszukać na mapie. A tymczasem ....

 

w Michniowcu zawraca droga

i pamięć

przysiada obok kapliczek

wie gdzie były dziury

w gładkim teraz asfalcie

pachnie narcyzami

przed majowym nabożeństwem

i świeżym chlebem

na wozie o drewnianych

szprychach

 

( z tomiku "Zawrócić")

 

w Michniowcu

 

Przykucnął na chwilę księżyc

między doniczkami,

w sieć firanki zaplątał

swoje srebrne włosy,

patrzył na mnie zuchwale

tysiącami oczu

osiadłej na szybach

lodowatej rosy.

Potem ruszył bez słowa

w wytyczoną drogę,

na chwilę jeszcze zerknął

przez daszek dziurawy,

trochę współczuł,

że usnąć nie mogę

i potoczył po niebie

w cieniu chmurnej nawy.

 

(z tomiku "Nocne niebo śpiewa aniołami")

 

 

Czytany 2123 razy Ostatnio zmieniany sobota, 26 marca 2011 17:05
Więcej w tej kategorii: « ZAPROSZENIE WIOSNA. »

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone (*) są wypełnione.
W treści wiadomości możesz używać podstawowych znaczników HTML.