Zobacz wszystkie blogi
środa, 20 lipca 2011 09:17

Chwila Nieuwagi: Śpiewanki w Muszynie i Łagodne Spotkania Muzyczne w Gdańsku - Zapraszamy!

Napisała

Zapraszamy 29.07.2011 na śpiewanki w urokliwe miejsce - do bazy namiotowej w Muszynie. Bez prądu, bez bieżącej wody, bez lamp - po prostu bezcennie:) Organizatorej jak zwykle jest dobrze wszytskim wgórowcom znany i lubiany Bartek Zgorzelski. Chwila Nieuwagi w duetowej reprezentacji również zaprasza na swoje "pięć minut", które przewidziane jest ok. godz. 23:00. Wiecej szczegółów o imprezie na stronce:

http://www.skpb.lodz.pl/muzyka-w-skpb/tematyczny-konkurs-muzyczny-spiewanki/

A kto w najbliższy weekend (23.07.2011) będzie miał po drodze Gdańsk - tego zapraszamy na Łagodne Spotkania Muzyczne. Pojawimy się tam z krótkim recitalem jako uczestnicy konkursu. Informacje na stronie:

http://lagodnespotkaniamuzyczne.prv.pl/start.php

Zapraszamy!

piątek, 15 lipca 2011 15:07

Pod Psią Gwiazdą

Napisała

Pod Psią Gwiazdą ...

gorąco, praży i skwarzy ogniście! Czas Kanikuły to jednak dla mnie i Przyjaciół nie jest wcale czas lenistwa, bo pot ocieramy w trudzie przygotowań do (chociażby) sesji nagraniowej! Nie umiem leżeć do góry brzuchem, bo by mi calkiem horyzont przysłonił! He he he! Lato - jak co roku - zapowiadało się pracowicie i tak będzie i teraz. Dopiero wróciłam z Niepołomic, gdzie w jakiś przedziwny sposób i wykonawcy festiwalowi, i słuchacze trenowali przebywanie w ekstremalnych warunkach pogodowych (tam jakoś ani skwaru, ani ciepła nie było, nie licząc tego, które biło od ballad i ich autorów) - lało i wiało, ale na szczęście dziedziniec zamkowy był zadaszony , więc można było brać udział w ciekawym zjawisku kulturalnym w prawie suchym obuwiu. Organizatorzy starali się jak mogli tchnąć cieplejszy klimacik w stronę widowni - z dobrym skutkiem. A teraz już myślę jak to miło będzie na Giełdzie Piosenki Turystycznej w Szklarskiej Porębie, gdzie byłam jak dotąd zaledwie dwa razy, ale oba pobyty wspominam dobrze. Tym razem zaśpiewam wraz z Do Góry Dnem jako gość Piotra Bakala, Wolnej Grupy Bukowina i ...Giełdy.

Będzie trochę jubileuszowo, trochę towarzysko, ale i  turystycznie też - oby pogoda była lepsza niż w Niepołomicach, to chętnie zajrzę na znajome już szlaki pobliskie, by potem w Bazie pod Ponurą Małpą słuchać śpiewów i śpiewać. Niekomercyjnie, dla siebie i dla innych.

Syriusz sobie będzie jeszcze przygrzewał jakiś miliard lat przy sprzyjających warunkach - no bo nigdy nic nie wiadomo..!

A my - będziemy "przygrywać" i cieszyć się chwilą.Znam takich bywalców festiwali letnich, którzy układają sobie rodzaj marszruty na całe letnie wakacje i z imprezy na imprezę jadą bogatsi o wrażenia, refleksje, wspomnienia...Może kilka takich zatrzymanych w kadrze impresji zobaczymy na tej stronie "górskiej"? Tematów nie brakuje!

Do zobaczenia za chwilę...

Ola

 

środa, 13 lipca 2011 01:37

Radio Cisza Jak Ta i dedykowana lista mailingowa

Napisał

Drodzy Przyjaciele!

Serdecznie zapraszamy do używania radyjka internetowego z naszą muzyką: http://www.reverbnation.com/tunepak/3338226

Chcemy również stowrzyć dedykowaną listę mailingową Przyjaciół zespołu, która zapobiegnie informowaniu każdego z Was o wszystkich koncertach zespołu na terenie całego kraju, a trafi bezpośrednio do osób zainteresowanych informacją o koncercie odbywającym się w pobliżu, bądź w miejscu zamieszkania zainteresowanej osoby.

Jeżeli zechcielibyście spotkać się z nami i naszą muzyką na poetycko-górskiej mapie Polski - czyniąc nam tym samym wielką przyjemność i zaszczyt - zachęcamy do wysłania do nas maila na adres zespołowy  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.   wpisując w treści nazwę miasta, w którym mieszkacie, studiujecie czy zwykle chodzicie na koncerty. Jest -  cytując klasyka - oczywistą oczywistością;), że mail ten pozostanie do wyłącznej wiadomości zespołu.

Pozdrawiamy wakacyjnie i serdecznie z Kołobrzegu!

Cisza Jak Ta


Wspomnienie legendy piosenki żeglarskiej i turystycznej - Tomka Opoki. Ten niewidomy autor działał bardzo krótko, bo w sezonie 83/84, zdobywając wiele nagród na krajowych festiwalach (m.in. Grand Prix YAPY). Ten obiecujący początek na estradzie piosenki poetyckiej przerwała jego śmierć.


Audycja nr 7
Dodane 11.07.2011


sobota, 09 lipca 2011 13:03

LIPIEC.

Napisała

Lipiec to roku

skwarne południe.

Zapomniane bzy

i kasztany.

Lipy grające

pierwsze skrzypce

pszczelim pomrukiem

spełnienia.

To wiśniowe kolczyki,

wróble w fontannie,

serce w plecaku,

głowy w chmurach.

 

z tomiku "Nocne niebo śpiewa Aniołami".

 

 

 

czwartek, 30 czerwca 2011 08:43

ŚWIERSZCZ.

Napisała

Razem z czerwcem wrócił mój zeszłoroczny, zaokienny Grajek Wieczorny.

 

Brzmi najpiękniej, kiedy stygnie dzień.

Cienie długie jak skrzypcowe smyki.

Niby suchych ziaren maku

słodki szmer,

noc nadchodzi w takt jego muzyki.

Czy ją zwabił ? Czy też sama przyszła tu,

by posłuchać o tęsknotach

co go trapią?

Jedno pewne, ukołysze nas do snu.

Księżyc haftką granat nieba zapiął.

 

Pozdrawiam z pięknym "cyku - cyk". WUKA

 

 

 

środa, 29 czerwca 2011 14:21

Jak było w Grochowicach, czyli relacja ze Stachuriady 2011

Napisał

Do Grochowic jak co roku w ub. weekend zjechali się fani Stachury. Jest to wieś znana z książki Siekierezada jako Bobrowice, w gminie Hopla (w rzeczywistości Kotla). Tutaj Stachura w latach 60. spędził parę zimowych tygodni, pracując na zrębie.

Za zgodą autorki zamieszczam poniżej krótką acz ciekawą relację, która odbyła się w ub. weekend.

- - -

Moja pierwsza Stachuriada trwała 5 dni. W czwartek byłam sama, pierwszą osobą która przyjechała na Stachuriadę.. Dzięki temu mogłam spokojnie zebrać myśli, poszwędać się po, jak to Włóczykij nazwał, Sławskich lasach, posłuchać mowy lasu, spotkać zwierzynę.
Drugiego dnia były warsztaty teatralno plastyczno muzyczne. Grałam drzewo. Rola życia.
Kiedy się ściemniło była projekcja filmu Siekierezada.. Dialogi filmu znam na pamięć, oglądałam go z ponad 10 razy, ale tym razem, w Grochowicach, miał jeszcze inny dla mnie wymiar. Wspaniałe było to, że lasy w filmie miały swoje przedłużenie z lasami rzeczywistymi, bowiem ekran był na ich tle. Miałam wrażenie jakby akcja działa się tu i teraz.
Potem ognisko na którym poznałam wspaniałe osoby, które stąd pozdrawiam, Krzyśka, Jarka, Romka, zamiłowani w twórczości Steda i z którymi spędziłam dalszą część Stachuriady. Podczas seansu nikt nie wspomniał że dokładnie miesiąc temu zmarł śmiercią samobójczą Edward Żentara, grający postać głównego bohatera.. Temat ten poruszyliśmy tylko między sobą z wyżej wspomnianymi wspaniałymi osobami. Rozmawialiśmy na temat tragedii losu ludzkiego, tragedii wrażliwych jednostek, jakimi były oba Edwardy. Tragedii, która prowadzi do załamania ich psychiki. Rozmowy trwały do wschodu słońca…
Nazajutrz wybraliśmy się do domu państwa Jankowskich. Są to raczej ostatni ludzie pamiętający Steda w Grochowicach. Mają 80 lat i mimo problemów zdrowotnych ciągle pracują w lesie. Babcia także. Właśnie wrócili. Mówią, że ludzie we wsi nazywają ich „leśnymi ludźmi”. Pan Jankowski w Siekierezadzie ma pseudonim Nikodem, pracowali wraz z Stedem. Byli bardzo gościnni i uśmiechnięci. Wydawałoby się, że takie odwiedziny od ponad 40 lat mogą ich już męczyć, a jednak odpowiadali na nasze pytania z serdecznością. Dowiedziałam się kilku rzeczy:

*Stachura pracował w lesie w Grochowicach tylko raz przez okres 1 miesiąca. Bodajże Chicku pisał że Siekierezada składa się z dwóch wyjazdów, co jest nieprawdą. Sted przyjechał oczywiście przed słynną wichurą. Państwo Jankowscy wówczas mieszkali po sąsiedzku z Babcią Oleńką. Sted nigdy więcej ich nie odwiedził, jednak nie zaprzeczają, że nigdy więcej nie pokazał się w Grochowicach – być może odwiedzał je sporadycznie, na krótki czas i go nie zauważyli, w co raczej trudno uwierzyć na wsi. Jednakże są pewni, że do roboty więcej nie przyjechał.

*Kobieta w powieści, która zraniła się mocno w nogę na zrębie to mama pani Jankowskiej. Sytuacja oczywiście faktycznie miała miejsce, Sted wtedy wychodził z siebie by jej pomóc.

*Nasz Stedzik był wyjątkowo kiepskim pracownikiem :) W lesie zdecydowanie więcej czasu spędzał na sporządzaniu notatek niż robocie. Pozostali odwalali całą robotę. Jednak był bardzo tam lubiany, mimo to leśni ludzie patrzyli na niego jak na dziwaka, ale komentarze zostawili dla siebie, nie okazując tego :) Leśniczy Majdański jedynie wiedział, iż jest to poeta i fakt ten zataił przed pozostałymi.

*Pan Jankowski był bardzo oburzony tym, że Sted pozmieniał wiele faktów (już nie pamiętam jak w książce jest ale w filmie chatka babci Oleńki znajduje się w środku lasu; wyjazd rzekomo po słynnej wichurze itp.)

*Na koniec babcia – pani Jankowska – westchnęła rozmarzonym głosem „ach, jakiż on był przystojny…”

Po drodze oglądaliśmy z ulicy domek Babci Oleńki w którym mieszkał. Jak wróciłam do namiotu zauważyłam, że ktoś rozbija się metr ode mnie – był to Samotny Włóczykij :) Nasza ekipa liczyła już więc 5 osób. Niestety mieliśmy wrażenie, jakby poza tą piątką na Stachuriadzie nie było więcej osób zainteresowanych tematyką Edwarda Stachury i jego twórczością. Ludzie poprzyjeżdżali z sąsiednich miejscowości, często całymi rodzinami, na koncerty, warsztaty, lub po prostu rozpalić ognisko. Wybraliśmy się zobaczyć leśniczówkę, w której rezydował leśniczy Bogdański..
Wieczorem był spektakl aktora – Piotra Machalicy, który recytował i śpiewał wiersze naszego Steda z muzyką Jerzego Satanowskiego. Przed północą był niesamowity koncert szamanki – Renaty Przemyk. Po nim wraz z Włóczykijem wybrałam się na wędrówkę po Grochowickich lasach w zupełnych ciemnościach. Później dołączyłam do ogniska, przy którym śpiewano wyłącznie piosenki Jacka Kaczmarskiego. Znów do rana…
Na nadzielę niby był zaplanowany jakiś program, jednak można śmiało powiedzieć, że nic się nie działo a ludzie wyjechali. Po południu na polanie była nas już tylko trójka. Wróciliśmy w południe w poniedziałek. Przemierzyliśmy tzw. „szlak Stachury”…
Mimo, iż miało się wrażenie, że impreza mija się z celem, był to dla mnie niesamowity czas pełen magii. Swój swojego zawsze odnajdzie i dodam nieskromnie, że podtrzymaliśmy klimat Stachuriady…

Jimi_

(forum Stachuriady)

Zdjęcie pochodzi ze strony gminy Kotla (kotla.pl).

wtorek, 28 czerwca 2011 13:48

Jestem w Europie!?

Napisała
Jestem w Europie?! W tegorocznej edycji 6 Międzynarodwoego Festiwalu Ballady Europejskiejw Niepołomicach przewidziane zostały trzy wieczory narodowe. W koncertach ballady polskiej, greckiej i portugalskiej wystąpią Piotr Polk z zespołem, Małżeństwo z rozsądku, portugalski zespół João de Sousa i Kinga Rataj, Agnieszka Chrzanowska oraz zespół Zorba. W dniach od 1do 3 lipca 2011 na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Niepołomicach trwał będzie 6.Europejski Festiwal Ballady. Do popołudniowego sobotniego koncertu Młode Ballady zaproszeni zostali młodzi wykonawcy, a wśród nich: Agata Klimczak, Adrianna Szeląg, Magdalena Krzywda, Małgorzata Langner i Łukasz Sokół. W niedzielę w koncercie Czas na miłość zaprezentują się Ola Kiełb i grupa Do Góry Dnem oraz zespół Przystanek na żądanie. Tradycyjnie w sobotnią noc dziedziniec zamku niepołomickiego rozbrzmiewał będzie balladami Pawła Orkisza. Bilety do nabycia od 7 czerwca 2011r.: Polskie otwarcie – 1 lipca godz.19.45 Grupa Małżeństwo z rozsądku, Piotr Polk z zespołem 35,00 zł Portugalskie fado - 2 lipca godz.19.30 João de Sousa, Kinga Rataj 25,00 zł Czas miłość - 3 lipca godz.16.00 Przystanek na żądanie, Ola Kiełb i grupa Do Góry Dnem 20,00 zł Grecja w balladach - 3 lipca godz.19.00 Agnieszka Chrzanowska, zespół Zorba 30,00 zł Karnet 90,00 zł Młode ballady - 2 lipca godz.16.00 wstęp wolny Nocne balladowanie – Paweł Orkisz z zespołem - 2 lipca godz.23.00 wstęp wolny Sprzedaż biletów: Niepołomice Domy Kultury w Gminie Niepołomice (z wyjątkiem DK w Podłężu) Hotel Zamek Królewski w Niepołomicach – recepcja, tel. 12 261-98-00 Kasa biletowa Muzeum Niepołomickiego – zamek, tel. 12 261 98 52 Kraków: Punkt InfoKraków ul. św. Jana 2, tel.12 421-77-87, Pawilon Wyspiańskiego pl. Wszystkich Świętych 2, tel.12 616-18-86 Filmotechnika Kraków, Rynek Główny 9, tel. 12 421 23 43, 422 66 97 Biura JORDAN przy ul. Pawia 8, Bosacka 18, Długa 9, Bosacka - parking, Medweckiego 15 - Czyżyny (www.jordan.pl), * Jeśli będziesz w pobliżu 3 lipca 2011 - przyjdź, posluchaj! Gram z Do Góry Dnem - dla Ciebie! Pozdrawiam- Ola
piątek, 17 czerwca 2011 09:51

Dźwięki.

Napisała

Dziś chcę wrócić do dźwięków z dzieciństwa. Pamięta się je tak jak smak i zapach tamtych lat. Choć to wszystko minęło, dalej żyje w pamięci  a w   chwilach dzisiejszego smutku wraca sentymentalną nutą. To przecież BYŁO NAPRAWDĘ.

 

Już tam byłam.

 

Nie jest  zupełnie oczywistym,

że tylko jedno mamy życie.

Wystarczy trochę cofnąć zegar,

żeby się znaleźć w innym bycie.

 

 

Siedząc na zbyt wysokim progu,

piętami bosych małych nóżek

rytm wybijałam by wtórować,

dźwiękom co niosły się pogórzem

 

 

Wracam do kłębka tych odgłosów

po cienkiej przędzy, jeszcze mocnej,

do stuku siekier, płaczu piły,

orkiestry świerszczy w ciszy nocnej.

 

 

Do skrzypu osi kół drewnianych,

wieczornych rozmów po opłotkach,

spacerów po pylistej drodze

i niby przypadkowych spotkań.

 

 

Na harmonijce ciągnął nutę

kosiarz, co wcześniej ciągnął kosą

Ktoś mu wtórował na grzebieniu.

Mam w uszach to concerto grosso.

 

 

WUKA.

 

 

 

 

środa, 15 czerwca 2011 16:29

"Niepoprawna Muzyka" płytą tygodnia w Radio Kielce - Chwila Nieuwagi

Napisała

Zapraszamy do słuchania Radia Kielce (101,4 MHz), które od zeszłej środy w eter wypuszcza dźwięki z naszej niepoprawnej płyty. "Niepoprawna Muzyka" jest bowiem płyta tygodnia Radia Kielce. Polecamy gorąco środową audycję Leszka Ślusarskiego pt. "Wieczorne klimaty: W Krainie Łagodności" (godz. 21.30). W tym tygodniu (15.06.2011) będziemy się łączyć telefonicznie (tym razem Andrzej, bo w zeszłym tygodniu byłam to ja-Martyna) z radiosłuchaczami i z sympatycznym prowadzącym. Do usłyszenia zatem!

www.chwilanieuwagi.pl